Koptowie z Egiptu a ochrona międzynarodowa w Polsce – kiedy prześladowanie religijne może uzasadniać status uchodźcy?
W ostatnim czasie coraz częściej trafiają do mnie sprawy obywateli Egiptu należących do wspólnoty koptyjskiej, którzy rozważają ubieganie się o ochronę międzynarodową w Polsce albo znajdują się już w toku takiego postępowania i otrzymali decyzję odmowną. Nie jest to zjawisko przypadkowe. Sytuacja chrześcijan koptyjskich w Egipcie od wielu lat pozostaje przedmiotem zainteresowania organizacji międzynarodowych zajmujących się wolnością religijną, prawami człowieka i ochroną mniejszości.
Jednocześnie sprawy te wymagają dużej ostrożności. Z jednej strony nie można przyjąć uproszczonego założenia, że każdy obywatel Egiptu należący do Kościoła koptyjskiego powinien automatycznie uzyskać w Polsce status uchodźcy. Z drugiej strony równie nieprawidłowe byłoby stanowisko, zgodnie z którym fakt, że w Egipcie żyje kilka milionów Koptów, sam w sobie dowodzi, że przedstawiciele tej społeczności nie mogą być narażeni na rzeczywiste prześladowania.
Prawo uchodźcze wymaga czegoś więcej niż posługiwania się ogólnymi kategoriami. Każda sprawa powinna być oceniana indywidualnie, z uwzględnieniem historii konkretnego człowieka, jego miejsca pochodzenia, sposobu praktykowania religii, wcześniejszych doświadczeń, sytuacji rodzinnej, aktywności publicznej oraz realnej możliwości uzyskania ochrony ze strony państwa egipskiego.
Koptowie w Egipcie – duża społeczność, ale nie zawsze równoprawna
Chrześcijanie stanowią największą mniejszość religijną w Egipcie, a zdecydowaną większość egipskich chrześcijan stanowią Koptowie, przede wszystkim wierni Koptyjskiego Kościoła Ortodoksyjnego. Według aktualnych materiałów United States Commission on International Religious Freedom chrześcijanie stanowią co najmniej około 10% społeczeństwa Egiptu. Oznacza to, że nie mamy do czynienia z niewielką, marginalną grupą, lecz z wielomilionową społecznością o bardzo długiej historii i trwałej obecności w kraju.
Sama liczebność wspólnoty nie przesądza jednak o tym, czy jej członkowie korzystają z rzeczywistej i skutecznej ochrony swoich praw.
Aktualne raporty dotyczące wolności religijnej wskazują bowiem na istnienie istotnego rozdźwięku pomiędzy oficjalnymi deklaracjami władz egipskich a sytuacją występującą w praktyce. Konstytucja Egiptu formalnie przewiduje wolność wyznania, a chrześcijaństwo należy do religii oficjalnie uznawanych przez państwo. Jednocześnie USCIRF wskazuje, że przedstawiciele mniejszości religijnych, w tym chrześcijanie koptyjscy, nadal mogą doświadczać ograniczeń wynikających z ustawodawstwa, praktyki administracyjnej i sposobu działania organów państwa.
Amnesty International również zwraca uwagę na utrzymujące się przypadki dyskryminacji chrześcijan oraz problemy związane z reakcją władz na akty przemocy o charakterze religijnym. Organizacja wskazuje w szczególności na praktykę zastępowania efektywnego dochodzenia odpowiedzialności sprawców lokalnymi procedurami pojednawczymi, które w praktyce nie zawsze zapewniają pokrzywdzonym rzeczywistą ochronę, odszkodowanie ani możliwość powrotu do dotychczasowego miejsca zamieszkania.
Szczególne problemy nadal dotyczą także budowy i funkcjonowania kościołów. Amnesty International wskazuje, że prawo do budowy lub remontowania świątyń koptyjskich pozostaje ograniczone przez regulacje wymagające uzyskania szeregu zgód administracyjnych i bezpieczeństwa.
Z perspektywy postępowania o ochronę międzynarodową wszystkie te informacje mają znaczenie, ale żadna z nich nie zastępuje indywidualnej oceny konkretnej sprawy. Raport o kraju pochodzenia nie jest bowiem dowodem na to, że każdy Kopt będzie prześladowany. Jest natomiast niezwykle istotnym materiałem pozwalającym ocenić, czy przedstawiona przez wnioskodawcę historia jest wiarygodna, czy opisane przez niego zagrożenia odpowiadają zjawiskom rzeczywiście występującym w Egipcie oraz czy w razie powrotu może on liczyć na skuteczną ochronę władz.
Religia jako podstawa ochrony międzynarodowej
Polskie i unijne prawo wprost przewidują możliwość nadania statusu uchodźcy osobie, która ze względu na uzasadnioną obawę przed prześladowaniem z powodu swojej religii nie może albo nie chce korzystać z ochrony państwa pochodzenia.
Urząd do Spraw Cudzoziemców wyraźnie wskazuje, że jedną z podstaw uzyskania statusu uchodźcy jest właśnie prześladowanie z powodu religii. Obecnie postępowania o udzielenie ochrony międzynarodowej prowadzone są z uwzględnieniem rozporządzeń Unii Europejskiej 2024/1347 i 2024/1348 oraz przepisów polskiej ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Pojęcie religii w prawie uchodźczym należy rozumieć szeroko. Nie chodzi wyłącznie o formalną przynależność do określonego Kościoła albo o wpis w dokumentach. Rozporządzenie 2024/1347 obejmuje tym pojęciem zarówno samą wiarę, jak również praktyki religijne wykonywane prywatnie i publicznie, uczestnictwo w nabożeństwach, inne akty religijne oraz zachowania wynikające z przekonań religijnych.
Ma to bardzo istotne znaczenie praktyczne.
W postępowaniu uchodźczym nie można bowiem sprowadzić oceny ryzyka do pytania, czy dana osoba mogłaby uniknąć problemów, gdyby po powrocie przestała publicznie praktykować religię, nie uczestniczyła w życiu kościelnym albo ukrywała swoje przekonania. Jeżeli określone zachowania stanowią rzeczywisty element tożsamości religijnej danej osoby, nie można oczekiwać od niej rezygnacji z tej tożsamości tylko po to, aby uniknąć prześladowania.
W przypadku Koptów szczególnego znaczenia może więc nabrać nie tylko sama formalna przynależność do wspólnoty chrześcijańskiej, lecz również aktywność w Kościele, udział w nabożeństwach, działalność charytatywna, publiczne manifestowanie wiary, publikowanie treści religijnych w mediach społecznościowych czy pełnienie określonej funkcji we wspólnocie.
Nie każda dyskryminacja jest prześladowaniem, ale suma wielu działań może nim być
Jednym z najważniejszych problemów w sprawach dotyczących ochrony międzynarodowej jest rozróżnienie pomiędzy dyskryminacją a prześladowaniem.
Nie każde nierówne traktowanie prowadzi automatycznie do uzyskania statusu uchodźcy. Prawo wymaga, aby działania skierowane wobec cudzoziemca były odpowiednio poważne. Jednocześnie prześladowanie nie musi polegać wyłącznie na jednym spektakularnym zdarzeniu, takim jak ciężkie pobicie, tortury czy bezpośrednia próba zabójstwa.
Obowiązujące przepisy wyraźnie przewidują możliwość uznania za prześladowanie także kumulacji wielu różnych działań, jeżeli ich łączny skutek powoduje poważne naruszenie podstawowych praw człowieka. Prześladowanie może polegać między innymi na przemocy fizycznej lub psychicznej, dyskryminacyjnym stosowaniu środków administracyjnych i policyjnych, nieproporcjonalnym ściganiu, pozbawianiu skutecznej ochrony sądowej czy innych działaniach mających charakter represyjny.
W praktyce oznacza to, że w sprawie obywatela Egiptu nie powinno się ograniczać przesłuchania czy analizy prawnej do jednego pytania: „czy ktoś Pana pobił?”.
Znacznie ważniejsze jest odtworzenie całego ciągu zdarzeń.
Należy ustalić, czy wobec wnioskodawcy kierowano groźby, czy niszczono jego mienie, czy naciskano na niego z powodu praktyk religijnych, czy w jego miejscu zamieszkania dochodziło do konfliktów o podłożu wyznaniowym, czy lokalna społeczność wywierała presję na niego lub jego rodzinę, czy zwracał się do policji oraz czy organy państwa rzeczywiście podjęły działania zmierzające do zapewnienia mu ochrony.
Dopiero takie całościowe spojrzenie pozwala ocenić, czy mieliśmy do czynienia z pojedynczym konfliktem prywatnym, czy z sytuacją, w której działania skierowane przeciwko danej osobie pozostawały w rzeczywistym związku z jej religią.
Prześladowcą nie musi być państwo
W sprawach koptyjskich szczególnie istotne jest zrozumienie, że źródłem prześladowania nie musi być bezpośrednio egipska policja, administracja albo inne organy państwa.
Prawo uchodźcze przewiduje możliwość udzielenia ochrony także wtedy, gdy zagrożenie pochodzi od osób prywatnych, grup religijnych, ekstremistów, członków rodziny czy społeczności lokalnej, jeżeli państwo nie jest w stanie albo nie chce zapewnić skutecznej ochrony.
Ocena ta jest bardzo ważna w sprawach dotyczących lokalnych konfliktów o charakterze religijnym.
Jeżeli przykładowo chrześcijanin koptyjski został pobity przez sąsiadów, samo stwierdzenie, że sprawcami nie byli funkcjonariusze państwowi, nie kończy analizy. Należy następnie zbadać, czy policja przyjęła zawiadomienie, czy przeprowadzono dochodzenie, czy sprawcy zostali rzeczywiście pociągnięci do odpowiedzialności oraz czy osoba pokrzywdzona mogła bezpiecznie pozostać w miejscu zamieszkania.
Jeżeli organy państwa pozostają bierne, bagatelizują konflikt, wymuszają nieformalną ugodę albo faktycznie pozostawiają ofiarę bez ochrony, może to mieć zasadnicze znaczenie dla oceny przesłanek ochrony międzynarodowej.
Aktualne raporty Amnesty International wskazują właśnie na przypadki, w których po zdarzeniach o charakterze sekciarskim stosowano lokalne procedury pojednawcze zamiast zapewnienia chrześcijanom pełnej ochrony prawnej i skutecznego dochodzenia odpowiedzialności sprawców.
Z prawnego punktu widzenia kluczowe pytanie nie brzmi więc wyłącznie: „kto dokonał prześladowania?”, lecz również: „czy państwo zapewniło albo mogło zapewnić skuteczną i trwałą ochronę przed tym prześladowaniem?”.
Szczególna sytuacja konwertytów
Odrębną kategorię stanowią osoby, które przeszły z islamu na chrześcijaństwo.
W takich przypadkach analiza musi być jeszcze bardziej szczegółowa, ponieważ problem może dotyczyć nie tylko relacji z lokalną społecznością, lecz również własnej rodziny, sytuacji dokumentacyjnej, reakcji administracji, aktywności służb oraz publicznego charakteru konwersji.
Nie można też oczekiwać od osoby, która rzeczywiście przeszła konwersję religijną, aby po powrocie do kraju pochodzenia ukrywała swoje przekonania wyłącznie w celu uniknięcia prześladowania.
Jeżeli wiara chrześcijańska stała się istotnym elementem tożsamości cudzoziemca, organ powinien badać ryzyko związane z rzeczywistym sposobem, w jaki osoba ta zamierza żyć po ewentualnym powrocie do Egiptu, a nie hipotetyczny scenariusz zakładający całkowite ukrywanie przez nią przekonań religijnych.
Czy można bezpiecznie przenieść się do innej części Egiptu?
W postępowaniach dotyczących Egiptu często pojawia się argument, że nawet jeżeli wnioskodawca doświadczał problemów w swojej rodzinnej miejscowości, to mógłby przeprowadzić się do Kairu, Aleksandrii albo innego dużego miasta.
Taka argumentacja jest prawnie dopuszczalna tylko wtedy, gdy możliwość relokacji wewnętrznej jest rzeczywista, a nie wyłącznie teoretyczna.
Zgodnie z rozporządzeniem 2024/1347 należy ustalić, czy cudzoziemiec może bezpiecznie i legalnie dostać się do innej części kraju, czy może zostać tam przyjęty oraz czy racjonalnie można oczekiwać, że będzie w stanie się tam osiedlić. Organ powinien brać pod uwagę nie tylko sytuację bezpieczeństwa, ale również indywidualne cechy wnioskodawcy, w tym jego wiek, stan zdrowia, płeć, sytuację rodzinną oraz możliwość zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych. Ciężar wykazania, że rzeczywista alternatywa ochrony wewnętrznej istnieje, spoczywa na organie rozstrzygającym.
Nie wystarczy więc ograniczyć argumentacji do zdania, że Egipt jest dużym krajem i dlatego cudzoziemiec może zamieszkać gdzie indziej.
W przypadku konkretnej osoby należy ustalić, czy zagrożenie ma rzeczywiście charakter lokalny. Jeżeli problemy wynikają z konfliktu z określoną lokalną grupą, relokacja może być przedmiotem rzeczywistej analizy. Jeżeli jednak sprawcą jest państwo, służby bezpieczeństwa albo podmiot działający na szerszą skalę, możliwość bezpiecznego przeniesienia się do innej części kraju może być iluzoryczna.
Podobnie indywidualnie należy oceniać sytuację samotnej kobiety, rodziny z dziećmi, osoby starszej albo człowieka wymagającego szczególnej opieki. Nie można automatycznie zakładać, że każda z tych osób będzie w stanie rozpocząć całkowicie nowe życie w wielomilionowym mieście, bez wsparcia rodziny, pracy, mieszkania i sieci społecznej.
Brak dokumentów nie oznacza automatycznie braku wiarygodności
Postępowania uchodźcze mają szczególny charakter, ponieważ bardzo często dotyczą zdarzeń, których cudzoziemiec nie jest w stanie udokumentować w taki sposób, w jaki dokumentuje się zwykłe zdarzenia w postępowaniu administracyjnym.
Osoba uciekająca przed prześladowaniem nie zawsze ma możliwość uzyskania protokołu policyjnego, zaświadczenia ze szpitala, wyroku sądu albo oficjalnego dokumentu potwierdzającego, że była ofiarą przemocy.
Czasem pokrzywdzony w ogóle nie zawiadamia organów, ponieważ właśnie tych organów się obawia. W innych przypadkach zawiadomienie zostało złożone, ale policja odmówiła podjęcia skutecznych działań. Niekiedy dokumenty pozostały w kraju pochodzenia albo ich uzyskanie jest niemożliwe bez narażenia rodziny wnioskodawcy.
Obecne prawo unijne uwzględnia tę specyfikę. Rozporządzenie 2024/1347 przewiduje, że brak dokumentów potwierdzających określone elementy relacji nie musi prowadzić automatycznie do odmowy ochrony, jeżeli wnioskodawca podjął rzeczywiste starania w celu uzasadnienia swojej sprawy, przedstawił dostępne informacje, racjonalnie wyjaśnił brak innych dowodów, a jego relacja pozostaje spójna i wiarygodna.
Nie oznacza to oczywiście, że dokumenty nie mają znaczenia.
Wręcz przeciwnie. Każdy dokument mogący potwierdzić indywidualną historię powinien zostać zgromadzony i przedstawiony organowi.
W sprawach Koptów mogą mieć znaczenie między innymi dokumenty kościelne, akty chrztu, potwierdzenia członkostwa we wspólnocie religijnej, fotografie, korespondencja zawierająca groźby, wiadomości przesyłane przez media społecznościowe, dokumentacja medyczna po pobiciu, zawiadomienia kierowane do policji, dokumenty dotyczące postępowań karnych, oświadczenia świadków czy materiały pokazujące aktywność religijną cudzoziemca już po opuszczeniu Egiptu.
Najważniejsze pozostaje jednak to, aby dokumenty tworzyły logiczną całość z relacją osoby ubiegającej się o ochronę.
Wiarygodność to fundament sprawy
W praktyce bardzo wiele postępowań o ochronę międzynarodową rozstrzyga się właśnie na poziomie oceny wiarygodności cudzoziemca.
Dlatego przed przesłuchaniem nie wystarczy przygotować kilku ogólnych zdań o sytuacji chrześcijan w Egipcie.
Wnioskodawca powinien być w stanie w sposób możliwie pełny i spójny opowiedzieć własną historię. Powinien wyjaśnić, kiedy zaczęły się problemy, kto był ich źródłem, jakie zdarzenia miały miejsce, jak reagowała jego rodzina, czy zawiadamiał władze, dlaczego zdecydował się opuścić kraj właśnie w określonym momencie oraz czego konkretnie obawia się po powrocie.
Ważne są również pozornie drobne szczegóły, które pozwalają odróżnić rzeczywiste doświadczenie od historii skonstruowanej wyłącznie na potrzeby postępowania.
Organ powinien oczywiście uwzględniać traumę, upływ czasu oraz indywidualne możliwości pamięciowe wnioskodawcy. Nie każda rozbieżność automatycznie oznacza niewiarygodność. Jeżeli jednak zasadnicze elementy historii zmieniają się pomiędzy kolejnymi przesłuchaniami albo pojawiają się dopiero na bardzo późnym etapie postępowania bez przekonującego wyjaśnienia, może to poważnie osłabić sprawę.
Dlatego w sprawach uchodźczych ogromne znaczenie ma dobre przygotowanie do przesłuchania, ale przygotowanie to nie powinno polegać na uczeniu klienta gotowej wersji wydarzeń. Zadaniem pełnomocnika jest raczej uporządkowanie rzeczywistej historii, zidentyfikowanie istotnych prawnie elementów oraz wyjaśnienie klientowi, jakie znaczenie mogą mieć poszczególne okoliczności.
Ochrona uzupełniająca również wymaga analizy
Nie każda osoba, która nie spełnia przesłanek statusu uchodźcy, pozostaje automatycznie bez ochrony.
Prawo przewiduje również ochronę uzupełniającą dla osób, które nie kwalifikują się do uzyskania statusu uchodźcy, ale których powrót wiązałby się z rzeczywistym ryzykiem poważnej krzywdy, w szczególności tortur, nieludzkiego albo poniżającego traktowania.
W sprawach dotyczących prześladowania religijnego podstawowym kierunkiem analizy będzie zwykle status uchodźcy, ponieważ religia stanowi jednoznacznie wskazany w prawie powód prześladowania. Nie zwalnia to jednak organu ani pełnomocnika z obowiązku zbadania także innych potencjalnych podstaw ochrony.
Decyzja odmowna nie zawsze kończy sprawę
Jeżeli Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców odmówi nadania statusu uchodźcy i udzielenia ochrony uzupełniającej, decyzja ta może zostać zaskarżona.
Odwołanie od decyzji Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców rozpoznaje Rada do Spraw Uchodźców. Co do zasady termin do wniesienia odwołania wynosi 14 dni od doręczenia decyzji, natomiast w określonych sprawach dotyczących wniosków uznanych za oczywiście bezzasadne termin ten jest krótszy.
Postępowanie odwoławcze nie powinno ograniczać się do powtórzenia tego, co zostało napisane we wniosku.
Jeżeli decyzja jest wadliwa, należy dokładnie wskazać, na czym polega błąd organu. Może chodzić o niewłaściwą ocenę wiarygodności, pominięcie istotnych dowodów, posługiwanie się nieaktualnymi albo zbyt ogólnymi informacjami o kraju pochodzenia, błędną ocenę możliwości uzyskania ochrony ze strony władz egipskich albo wadliwe przyjęcie, że cudzoziemiec może bezpiecznie przenieść się do innej części Egiptu.
Decyzja Rady do Spraw Uchodźców może następnie zostać poddana kontroli Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Skargę wnosi się co do zasady w terminie 30 dni od doręczenia decyzji Rady.
Sąd administracyjny nie prowadzi postępowania uchodźczego od początku, lecz bada legalność decyzji administracyjnej. Właśnie dlatego tak ważne jest prawidłowe zbudowanie sprawy już przed organami administracji.
Największym błędem jest traktowanie wszystkich Koptów identycznie
W sprawach dotyczących Koptów bardzo łatwo popaść w dwa przeciwstawne uproszczenia.
Pierwsze polega na założeniu, że skoro Koptowie jako grupa spotykają się z dyskryminacją i przemocą, to każdy Kopt automatycznie spełnia przesłanki statusu uchodźcy.
Drugie polega na stwierdzeniu, że skoro miliony Koptów nadal mieszkają w Egipcie i funkcjonują tam kościoły chrześcijańskie, to żadnemu Kopcie ochrona międzynarodowa nie jest potrzebna.
Oba podejścia są błędne.
Prawidłowa analiza wymaga połączenia dwóch elementów: aktualnych i wiarygodnych informacji o sytuacji w Egipcie oraz indywidualnej historii konkretnego wnioskodawcy.
Raporty międzynarodowe pozwalają zrozumieć kontekst. Nie zastępują jednak dowodu dotyczącego indywidualnego zagrożenia.
Z kolei sama indywidualna relacja, oderwana od realiów kraju pochodzenia, również może okazać się niewystarczająca.
Najsilniejsze sprawy powstają wtedy, gdy te dwa elementy wzajemnie się uzupełniają.
Jeżeli cudzoziemiec opisuje na przykład serię ataków o charakterze religijnym, brak skutecznej reakcji policji oraz wymuszanie lokalnego „pojednania”, a niezależne raporty pokazują, że podobne zjawiska rzeczywiście występują w danym regionie, jego relacja zyskuje istotne potwierdzenie.
Czy Kopt z Egiptu może uzyskać ochronę w Polsce?
Odpowiedź brzmi: tak, może.
Nie dlatego, że sama przynależność do wspólnoty koptyjskiej automatycznie rodzi prawo do statusu uchodźcy, lecz dlatego, że w konkretnej indywidualnej sprawie religia może być rzeczywistą przyczyną prześladowania, a ochrona oferowana przez państwo egipskie może okazać się nieskuteczna albo niedostępna.
Aktualne materiały dotyczące Egiptu nie pozwalają na przyjęcie, że każdy chrześcijanin koptyjski jest prześladowany. Nie pozwalają jednak również na komfortowe założenie, że problemy religijne w Egipcie należą już wyłącznie do przeszłości.
Nadal odnotowywane są ograniczenia dotyczące wolności religijnej, akty przemocy i dyskryminacji, problemy związane z funkcjonowaniem świątyń oraz przypadki, w których chrześcijanie nie otrzymują pełnej i skutecznej ochrony państwa.
Dlatego każda taka sprawa wymaga odpowiedzi na znacznie bardziej konkretne pytanie niż pytanie o samą sytuację Koptów w Egipcie.
Trzeba ustalić, dlaczego właśnie ten człowiek, z jego konkretną historią, pochodzeniem, profilem religijnym, doświadczeniami i sytuacją rodzinną może być narażony na prześladowanie po powrocie.
To właśnie na tym polega istota postępowania o ochronę międzynarodową.
W Kancelarii Lexvin prowadzimy sprawy dotyczące ochrony międzynarodowej zarówno na etapie postępowania przed Szefem Urzędu do Spraw Cudzoziemców, jak i w postępowaniu odwoławczym przed Radą do Spraw Uchodźców oraz przed sądami administracyjnymi.
W sprawach obywateli Egiptu należących do wspólnoty koptyjskiej szczególną uwagę poświęcamy indywidualnej historii klienta, aktualnym informacjom o kraju pochodzenia, jakości materiału dowodowego oraz temu, czy decyzja organu rzeczywiście uwzględnia wszystkie istotne okoliczności sprawy.
W postępowaniu uchodźczym nie chodzi bowiem o to, aby napisać jak najwięcej stron o sytuacji politycznej i religijnej w Egipcie.
Chodzi o to, aby w sposób logiczny, spójny i prawnie przekonujący wykazać, dlaczego konkretny człowiek nie może bezpiecznie wrócić do swojego kraju.
Artykuły z tej kategorii
