InneLegalizacja pobytuPobyt czasowyPobyt humanitarnyPobyt nielegalnyPobyt tolerowanyPobyt z obywatelem RPŚlub z cudzoziemcem

Pochodne prawo pobytu członka rodziny obywatela UE

Samo zawarcie małżeństwa lub związku partnerskiego za granicą nie zawsze wystarczy, aby cudzoziemiec uzyskał w państwie pochodzenia swojego partnera pochodne prawo pobytu wynikające z prawa Unii.

Z drugiej strony nawet wieloletni i formalnie potwierdzony status pobytowy może zostać zakwestionowany, jeżeli został uzyskany przy wykorzystaniu fałszywych informacji lub dokumentów. Dwie opinie rzeczników generalnych Trybunału Sprawiedliwości UE przedstawione 17 września 2026 r. pokazują bardzo wyraźnie, że w sprawach rodzinnych obywateli Unii coraz większe znaczenie ma rzeczywisty stan faktyczny: faktyczne korzystanie ze swobody przepływu, rzeczywiste życie rodzinne oraz rzetelność materiału dowodowego.

17 września 2026 r. przedstawiono dwie istotne dla praktyki migracyjnej opinie rzeczników generalnych. W sprawie C‑449/25, FV przeciwko Serviciul pentru Imigrări al Judeţului Bihor, rzecznik generalna Laila Medina zajęła się warunkami powstania pochodnego prawa pobytu partnera będącego obywatelem państwa trzeciego. Z kolei w sprawie C‑460/25 Makran rzecznik generalny Maciej Szpunar analizował możliwość cofnięcia prawa stałego pobytu uzyskanego w wyniku oszustwa oraz zakres zasady proporcjonalności. Na dzień 25 września 2026 r. są to nadal opinie rzeczników generalnych, a nie wyroki Trybunału, co należy wyraźnie podkreślić. Mają one jednak istotne znaczenie dla przewidywania kierunku dalszego orzecznictwa.

Pochodne prawo pobytu nie jest samodzielnym prawem cudzoziemca

Punktem wyjścia jest konstrukcja dyrektywy 2004/38/WE. Obywatel państwa trzeciego będący członkiem rodziny obywatela Unii nie uzyskuje prawa pobytu wyłącznie dlatego, że pozostaje z nim w określonej relacji rodzinnej. Jego uprawnienie ma charakter pochodny. Powstaje dlatego, że obywatel Unii korzysta ze swojej swobody przemieszczania się i pobytu, a odmowa możliwości kontynuowania życia rodzinnego mogłaby zniechęcać go do wykonywania tej swobody.

Dyrektywa rozróżnia przy tym kilka kategorii osób. „Członkiem rodziny” jest m.in. małżonek. Partner pozostający w zarejestrowanym związku partnerskim mieści się w tej kategorii tylko wtedy, gdy prawo państwa przyjmującego traktuje taki związek jako równoważny małżeństwu. Natomiast w przypadku partnera pozostającego z obywatelem UE w należycie udokumentowanym trwałym związku art. 3 ust. 2 lit. b dyrektywy przewiduje obowiązek ułatwienia wjazdu i pobytu oraz przeprowadzenia pogłębionej oceny jego sytuacji osobistej. Nie jest to zatem w każdej sytuacji dokładnie ten sam status, jaki posiada małżonek.

Sprawa C‑449/25: krótki wyjazd za granicę nie tworzy automatycznie prawa pobytu

Stan faktyczny sprawy C‑449/25 był szczególny, ale problem ma znaczenie znacznie szersze. Obywatelka Rumunii udała się do Włoch w celu zawarcia związku cywilnego ze swoją brytyjską partnerką. Żadna z nich faktycznie we Włoszech nie mieszkała. Po krótkim pobycie obywatelka Rumunii wróciła do swojego kraju, a następnie jej partnerka wystąpiła o prawo pobytu w Rumunii.

Rzecznik generalna Medina uznała, że samo skorzystanie ze swobody przemieszczania się, polegające w praktyce na wyjeździe do innego państwa członkowskiego w celu dokonania określonej czynności prawnej, nie jest wystarczające. Dla powstania pochodnego prawa pobytu po powrocie obywatela UE do państwa jego obywatelstwa potrzebny jest rzeczywisty pobyt w innym państwie członkowskim, podczas którego zostało stworzone albo umocnione życie rodzinne. W tej sprawie nie doszło ani do rzeczywistego zamieszkania we Włoszech, ani do stworzenia lub rozwinięcia tam wspólnego życia rodzinnego.

Nie jest to całkowicie nowa koncepcja. Już w wyroku z 12 marca 2014 r. w sprawie C‑456/12 O. i B., ECLI:EU:C:2014:135, Trybunał przyjął, że powrót obywatela Unii do państwa własnego obywatelstwa może uruchomić pochodne prawa pobytowe jego rodziny wtedy, gdy wcześniejszy pobyt w innym państwie członkowskim miał dostatecznie rzeczywisty charakter, aby umożliwić stworzenie albo umocnienie życia rodzinnego. Krótkie wyjazdy, weekendy czy pobyty turystyczne co do zasady takiego skutku nie wywołują.

Opinia w sprawie C‑449/25 rozwija tę linię. Rzecznik generalna wskazuje wprost na dwa elementy, które należy badać łącznie: rzeczywisty pobyt w państwie przyjmującym oraz stworzenie lub umocnienie życia rodzinnego właśnie podczas tego pobytu. Pobyt przekraczający trzy miesiące i wykonywany na warunkach przewidzianych w art. 7 dyrektywy 2004/38 albo pobyt prowadzący do prawa stałego pobytu na podstawie art. 16 stanowi zasadniczo znacznie silniejszą podstawę do wykazania rzeczywistego korzystania ze swobody przepływu niż seria krótkich wizyt.

Coman nadal pozostaje ważny, ale nie można go stosować mechanicznie

Sprawa C‑449/25 może na pierwszy rzut oka kojarzyć się z głośnym wyrokiem TSUE z 5 czerwca 2018 r. w sprawie C‑673/16 Coman, ECLI:EU:C:2018:385. Trybunał stwierdził wówczas, że pojęcie „małżonka” na potrzeby wykonywania swobody przemieszczania się obejmuje także małżonka tej samej płci. Państwo członkowskie nie musi wprowadzać do swojego prawa krajowego małżeństw osób tej samej płci, ale nie może odmówić uznania takiego małżeństwa w zakresie niezbędnym do zagwarantowania pochodnego prawa pobytu wynikającego z prawa Unii.

Różnica jest jednak zasadnicza. W sprawie Coman obywatel Unii rzeczywiście korzystał ze swobody przemieszczania się i mieszkał wraz z partnerem w innym państwie. W C‑449/25 element transgraniczny sprowadzał się zasadniczo do podróży w celu zawarcia związku cywilnego. Dlatego z perspektywy prawa pobytowego nie można ograniczać analizy do pytania, czy określona relacja została formalnie zarejestrowana. Trzeba również ustalić, czy obywatel Unii rzeczywiście przeniósł centrum życia do innego państwa członkowskiego i czy właśnie tam prowadzone było rzeczywiste życie rodzinne.

Szczególne znaczenie dla Polaków wracających z innego państwa UE

Nowa opinia ma bezpośrednie znaczenie także na gruncie polskim. Aktualny tekst jednolity ustawy z 14 lipca 2006 r. o wjeździe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, pobycie oraz wyjeździe z tego terytorium obywateli państw członkowskich Unii Europejskiej i członków ich rodzin został ogłoszony w sierpniu 2026 r. w Dz.U. z 2026 r. poz. 1065. Uwzględnia on stan prawny na 23 lipca 2026 r.

Polska ustawa już na poziomie definicji członka rodziny obywatela polskiego odwołuje się do wcześniejszego rzeczywistego korzystania przez Polaka ze swobody przemieszczania się. W odniesieniu do małżonka wymaga m.in., aby obywatel polski bezpośrednio przed powrotem do Polski posiadał prawo pobytu powyżej trzech miesięcy albo prawo stałego pobytu w innym państwie wskazanym w ustawie, a małżeństwo zostało zawarte przed tym pobytem albo w jego trakcie. Ustawa przewiduje również warunek zamiaru ponownego zamieszkania w Polsce na stałe. W odniesieniu do niektórych innych członków rodziny ustawodawca wprost odwołuje się ponadto do rozwinięcia lub umocnienia życia rodzinnego przed pobytem albo w trakcie pobytu za granicą.

Członkowi rodziny obywatela polskiego spełniającemu warunki art. 2 pkt 4 lit. b przysługuje następnie prawo pobytu, jeżeli dołącza do obywatela polskiego albo przebywa z nim w Polsce. Jeżeli pobyt przekracza trzy miesiące, członek rodziny niebędący obywatelem UE powinien uzyskać kartę pobytową.

W praktyce oznacza to, że w sprawach osób wracających do Polski po pobycie np. w Niemczech, Niderlandach, Hiszpanii czy innym państwie UE nie powinno się koncentrować wyłącznie na akcie małżeństwa i dokumentach tożsamości. Kluczowa może być pełna chronologia pobytu za granicą: kiedy obywatel polski wyjechał, na jakiej podstawie przebywał w drugim państwie, gdzie mieszkał, gdzie pracował lub prowadził działalność, czy posiadał ubezpieczenie, kiedy dołączył do niego członek rodziny i czy wspólne życie faktycznie było tam prowadzone.

W takich sprawach dowody powinny pokazywać rzeczywistość, nie tylko formalny status

W postępowaniu pobytowym ogromnego znaczenia nabiera więc dokumentowanie faktów. Przydatne mogą być umowy najmu, potwierdzenia zameldowania lub rejestracji pobytu, umowy o pracę, dokumentacja dotycząca działalności gospodarczej, rozliczenia podatkowe, ubezpieczenie zdrowotne, rachunki związane z miejscem zamieszkania, dokumenty dotyczące dzieci, wspólnego gospodarstwa domowego, wspólnych zobowiązań finansowych oraz inne dowody pokazujące, że życie rodzinne faktycznie toczyło się w danym państwie.

Podobne podejście widoczne jest w wytycznych Komisji Europejskiej dotyczących stosowania dyrektywy 2004/38. Przy ocenie trwałego związku Komisja wskazuje m.in. na długość relacji, wspólne miejsce zamieszkania, wspólną odpowiedzialność za dzieci, długoterminowe zobowiązania prawne lub finansowe oraz regularność kontaktów. Nie jest to zamknięty katalog dowodów. Istotne jest odtworzenie rzeczywistej sytuacji rodzinnej, a nie zgromadzenie jednego „decydującego” dokumentu.

Druga strona problemu: co jeżeli status został uzyskany na podstawie nieprawdziwych dokumentów?

Druga z opinii przedstawionych 17 września, w sprawie C‑460/25 Makran, dotyczy już nie powstania, lecz utraty prawa pobytu. Sprawa dotyczyła obywatela Pakistanu, który uzyskał w Irlandii prawa pobytowe jako członek rodziny obywatelki Węgier, a później również dokument potwierdzający pobyt stały. W toku sprawy ustalono jednak, że część dokumentacji mającej potwierdzać aktywność ekonomiczną jego małżonki – w szczególności przedstawione faktury – była nieprawdziwa lub wprowadzała w błąd.

Podstawą analizy stał się art. 35 dyrektywy 2004/38. Przepis pozwala państwom członkowskim odmówić, zakończyć lub cofnąć prawa wynikające z dyrektywy w przypadku nadużycia prawa albo oszustwa, w tym małżeństwa dla pozoru. Środek zastosowany przez państwo musi jednak pozostawać proporcjonalny i podlegać przewidzianym w dyrektywie gwarancjom proceduralnym.

Rzecznik generalny Szpunar zaproponował bardzo istotne rozumienie tej proporcjonalności. Jego zdaniem należy badać relację między charakterem i ciężarem oszustwa a środkiem polegającym na odmowie, zakończeniu lub cofnięciu prawa. Natomiast potencjalne skutki decyzji dla całej sytuacji osobistej cudzoziemca nie należą same w sobie do testu proporcjonalności prowadzonego na podstawie art. 35 dyrektywy. Innymi słowy, nie można zachować prawa uzyskanego w drodze oszustwa wyłącznie dlatego, że z biegiem czasu jego utrata stała się dla cudzoziemca dotkliwa.

Nie oznacza to jednak, że życie rodzinne, długość pobytu czy integracja cudzoziemca przestają mieć znaczenie w ogóle. Rzecznik generalny wyraźnie odróżnia cofnięcie statusu uzyskanego poprzez oszustwo od ewentualnej późniejszej decyzji o wydaleniu. Ta druga decyzja rodzi odrębne pytania prawne i podlega własnym gwarancjom materialnym oraz proceduralnym. Jest to rozróżnienie niezwykle istotne również w praktyce polskiej.

Polskie przepisy również pozwalają reagować na fałszywe dane i dokumenty

Na gruncie obowiązującej polskiej ustawy mechanizmy przeciwdziałania oszustwom są bardzo wyraźne. Art. 31 przewiduje odmowę wydania karty pobytowej m.in. wówczas, gdy wnioskodawca przedstawił nieprawdziwe dane lub fałszywe informacje, dołączył dokumenty zawierające takie informacje, zeznał nieprawdę, zataił prawdę albo posłużył się dokumentem podrobionym lub przerobionym. Ustawa uwzględnia także przypadki obchodzenia przepisów migracyjnych.

Jeszcze istotniejsze jest to, że ryzyko nie kończy się w chwili wydania dokumentu. Art. 60 ustawy przewiduje unieważnienie dokumentu potwierdzającego prawo stałego pobytu albo karty stałego pobytu, jeżeli w postępowaniu wykorzystano nieprawdziwe dane, fałszywe informacje lub dokumenty, a w odniesieniu do członka rodziny także m.in. wtedy, gdy małżeństwo zostało zawarte w celu obejścia przepisów albo prawo stałego pobytu zostało nabyte w celu obejścia odpowiednich regulacji migracyjnych.

Dla cudzoziemca oznacza to, że uzyskanie karty nie zawsze definitywnie zamyka możliwość badania okoliczności, na podstawie których dokument został wydany. Jeżeli po kilku latach organ otrzyma informacje wskazujące, że dowody przedstawione w pierwotnym postępowaniu były fałszywe, może rozpocząć postępowanie dotyczące unieważnienia dokumentu. Dla pełnomocnika z kolei oznacza to konieczność bardzo ostrożnej weryfikacji dokumentów dostarczanych przez klienta – zwłaszcza dokumentacji zatrudnienia, działalności gospodarczej, wspólnego zamieszkania i więzi rodzinnych.

Utrata karty pobytowej nie jest automatycznie równoznaczna z wydaleniem

To rozróżnienie powinno być szczególnie mocno podkreślane. Zarówno konstrukcja przedstawiona przez rzecznika generalnego Szpunara, jak i polska ustawa oddzielają status pobytowy i dokument potwierdzający ten status od decyzji dotyczącej opuszczenia państwa. Polska ustawa zawiera odrębny rozdział dotyczący wydalenia i odrębne podstawy do wydania takiej decyzji. Samo unieważnienie dokumentu nie powinno być więc traktowane jako tożsame z natychmiastowym przymusowym usunięciem cudzoziemca z Polski.

W ewentualnym postępowaniu dotyczącym opuszczenia terytorium może powstać konieczność uwzględnienia innych norm, w tym ochrony życia rodzinnego i prywatnego gwarantowanej przez art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, sytuacji dzieci, długości legalnego pobytu oraz rzeczywistych więzi z państwem. W samej opinii w sprawie C‑449/25 rzecznik generalna Medina również zwraca uwagę, że nawet gdy określona sytuacja nie mieści się w zakresie unijnego prawa swobodnego przepływu, nie oznacza to braku ochrony życia rodzinnego na podstawie EKPC.

Co z tego wynika dla cudzoziemców i pracodawców?

Dla cudzoziemców podstawowym wnioskiem jest konieczność bardzo starannego budowania materiału dowodowego od początku pobytu. W sprawach członków rodzin obywateli UE dokument potwierdzający relację rodzinną może być dopiero początkiem analizy. Jeżeli sprawa opiera się na wcześniejszym korzystaniu przez obywatela UE lub obywatela polskiego ze swobody przemieszczania się, należy wykazać nie tylko przekroczenie granicy, ale faktyczny charakter pobytu oraz – tam, gdzie ma to znaczenie – rzeczywiste życie rodzinne.

Pracodawca zatrudniający cudzoziemca, którego sytuacja zawodowa zależy od szczególnego statusu członka rodziny obywatela UE, nie powinien z kolei ograniczać audytu do obejrzenia samej karty. Legalność pobytu, uprawnienie do wykonywania pracy oraz prawidłowość dokumentacji zatrudnienia należy traktować jako trzy odrębne elementy kontroli. Jeżeli pojawia się informacja o postępowaniu dotyczącym unieważnienia karty lub zakwestionowania podstaw jej wydania, sytuację pracownika warto ponownie przeanalizować, zamiast automatycznie zakładać, że dotychczasowy dokument rozstrzyga wszystkie kwestie.

Podsumowanie

Opinie z 17 września 2026 r. nie zmieniają jeszcze prawa – ostateczne rozstrzygnięcia należą do Trybunału Sprawiedliwości UE. Pokazują jednak wyraźny kierunek interpretacyjny. W sprawach pochodnego prawa pobytu liczy się rzeczywiste korzystanie ze swobody przepływu i rzeczywiste życie rodzinne, a nie wyłącznie formalny element transgraniczny. Z kolei w przypadku statusu uzyskanego przy wykorzystaniu fałszywych danych lub dokumentów ochrona wynikająca z prawa UE nie powinna prowadzić do utrwalania skutków oszustwa.

Dla osób planujących powrót do Polski z członkiem rodziny będącym obywatelem państwa trzeciego najważniejsze jest odpowiednio wczesne przeanalizowanie historii pobytu w innym państwie i zgromadzenie dowodów potwierdzających rzeczywiste korzystanie ze swobody przemieszczania się. W sprawach już prowadzonych równie istotna jest pełna spójność i wiarygodność przedstawianej dokumentacji. W prawie migracyjnym coraz częściej nie wystarcza bowiem dokument potwierdzający określony stan formalny – organ i sąd mogą badać rzeczywistość, która się za nim kryje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Artykuły z tej kategorii

Masz pytania? Zapytaj prawnika.