pl en ru uk
Ostatnio komentowane:

Pozbawienie obywatelstwa polskiego, rozwód z orzeczeniem winy

Zostałam perfidnie oszukana przez "papierowego" zięcia Hindusa, który poprzez ożenek z moją córką otrzymał stały pobyt i obywatelstwo polskie. Po zrealizowaniu swoich niecnych planów przestał grać rolę męża i ojca, często wylatywał do Indii, zostawiając żonę samą z chorym dzieckiem, o podróży informował z reguły w przeddzień wylotu. Temu panu zależało tylko na zostaniu Europejczykiem i zdobycie tego za wszelką cenę, wykorzystując do tego naszą rodzinę oraz niszcząc życie naszej córce i 7- letniej wnuczce, która za ojcem tęskni. Wiedzę o oszustwach naszego zięcia mam dopiero od niedawna, kiedy to porzucił żonę i córkę i wtedy okazało się, że w ubiegłym roku w Indiach ożenił się lub zaręczył czym chwalił się na facebooku. Prokuratura odmówiła wszczęcia dochodzenia twierdząc, że zaręczyny nie są czynem karalnym. Urząd Wojewódzki do Spraw Cudzoziemców odpowiedział mi, że już nie może cofnąć udzielonego obywatelstwa, ale mogę wystąpić do organów ścigania, do kompetencji, których należy wszczynanie i prowadzenie postępowań karnych wobec osób naruszających porządek prawny.
 
Jak się okazuje takich oszustów z Indii, którzy żerują na uczuciach Polek jest więcej(dane z internetu) i należałoby skutecznie ukrócić ten niecny proceder, co byłoby poważnym ostrzeżeniem dla innych oszustów i pozwoliłoby wyeliminować wiele krzywd wyrządzonych polskim dziewczynom. Sama czuję się współwinna, bo przecież wspierałam oszusta, który oszukał nie tylko nas, ale i państwo polskie poprzez składanie fałszywych deklaracji.
Czy jest szansa na ukaranie? Jaka jest szansa na rozwód z jego winy?
Zgodnie z art. 34 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej obywatel polski nie może utracić obywatelstwa polskiego, chyba że sam się go zrzeknie. Faktycznie, więc w chwili obecnej mąż Pani córki nie może zostać pozbawiony obywatelstwa polskiego.
 
Natomiast zgodnie z Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym zasadą jest, iż orzekając rozwód sąd orzeka także, czy i który z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia. Od tejże zasady można odstąpić jedynie gdy obydwoje małżonkowie wyrażą zgodę na orzeczenie rozwodu bez orzekania o winie.
 
W uzasadnieniu wyroku z dnia 5 grudnia 1997 r., I CKN 597/97, LEX nr 32963, Sąd Najwyższy podkreślił, że: "Specyfika orzekania o winie przy rozwodzie polega na tym, że wnikliwą analizą trzeba objąć jej element subiektywny. Chodzi tu w istocie o analizę psychologiczną, choć jej przedmiotem są w zasadzie zewnętrzne jedynie objawy (zachowania) wewnętrznych przeżyć. Ostateczna ocena naganności (zarzucalności) opiera się na kryteriach głównie moralnych, a nie prawnych. Pociąga to za sobą w szczególności komplikacje wynikające z faktu, że ocena moralna wymaga uwzględnienia w szerokim zakresie uwarunkowań i okoliczności, w jakich człowiek realizuje konkretne zachowania".
 
Ustawodawca nie wprowadził możliwości "stosunkowego" rozdzielenia winy. Zgodnie z tezą wyroku SN z dnia 29 czerwca 2000 r., V CKN 323/00, LEX nr 52485: "Art. 57 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego nie wprowadza rozróżnienia stopnia winy małżonków. Podstawą przyjęcia winy małżonka jest ustalenie, że jego zachowanie przyczyniło się do powstania lub pogłębienia rozkładu, obojętne natomiast ze stanowiska oceny winy jest to, w jakim stopniu każde z małżonków przyczyniło się do tego. Nierówny stopień winy małżonków nie stanowi przeszkody do uznania ich współwinnymi rozkładu pożycia. Małżonek, który zawinił powstanie jednej z wielu przyczyn rozkładu, musi być uznany za współwinnego, chociażby drugi małżonek dopuścił się wielu i to cięższych przewinień". 
 
Sąd Najwyższy zgodnie przyjmuje, iż dla przypisania w wyroku rozwodowym winy małżonkom nie ma znaczenia okoliczność, który z małżonków ponosi winę "większą", a który "mniejszą" (zob. wyrok SN z dnia 24 maja 2005 r., V CK 646/04, LEX nr 180827). Jak podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 stycznia 1999 r., III CKN 128/98, LEX nr 738105: "Podstawą przyjęcia winy małżonka jest ustalenie, że jego zachowanie przyczyniło się do powstania lub pogłębienia rozkładu, obojętne natomiast ze stanowiska oceny winy jest to, który z małżonków przyczynił się w większym lub mniejszym stopniu. Ocena stopnia winy może znaleźć wyraz w uzasadnieniu wyroku".
 
W mojej ocenie mając na uwadze zaprezentowany przez Panią opis zdarzeń istnieją przesłanki do orzeczenia wyłącznej winy męża Pani córki. Proszę jednak pamiętać, iż postępowanie takie jest stosunkowo trudne i wiąże się z koniecznością wykazania wyłącznej winy drugiej strony co często w sprawach małżeńskich nie jest proste. Poza formalnym wpisem w wyroku rozwodowym druga strona nie ma z tego tytułu zbyt dużych korzyści poza możliwością domagania się alimentów na swoją osobę.
 
Natomiast w mojej ocenie o wiele bardziej sytuacja byłaby skomplikowana dla męża Pani córki, jeżeli wystąpiłaby ona o alimenty na dziecko i uporczywie blokowała na razie sprawę rozwodową. Bez orzeczenia rozwodu sprowadzenie przez męża nowej wybranki może okazać się znacznie utrudnione.

Dodaj komentarz

2014-04-09 01:18
Tomasznapisał(a):
Czytając ta wypowiedz, mogę powiedzieć ze znajduje się w bardzo podobnej sytuacji. Mianowicie kilka lat temu poznałem kobietę obecnie matkę mojego syna, z początku wszystko układało się całkiem zwyczajnie , normalnie, roczna znajomość, wspólne cele"miłość" i na świat przyszło dziecko. Na początku wszystko wskazywało ze utworzona rodzina będzie normalnie spokojnie żyć.
Ale tak sie nie stało, w okresie który wskazywał w moim przekonaniu rozwój małżeństwa był jego końcem. Początkowo pojawiły sie sprzeczki, potem wyznaczanej mi zostały coraz to większe w krótkim czasie nie do osiągnięcia cele( dom, firma itp.) zaczął sie pojawiać niedosyt ze strony zony, ja będąc przekonany ze muszę spełnić oczekiwania i wymagania małżonki podejmowałem się wszelakich prób zaspokajania jej codziennych, materialnych potrzeb. Jak wielu Polaków w celu polepszenia statusu rodziny wyjechałem za granice w celach zarobkowych. Po krokiem czasie żona wraz z synem dołączyła do mnie, nie trwało to jednak długo zaledwie trzy miesiące. W tym samym momencie zostało przyznane mojej już żonie obywatelstwo Polskie, po zaledwie trzech miesiącach żona wraca z dzieckiem powróciła do kraju pod pretekstem złego samopoczucia i braku znajomych. Dla dobra dziecka przestałem na te decyzje i zgodziłem się na ich powrót. Po zaledwie kolejnych dwóch miesiącach oznajmiono mi ze całe uczucie wygasło i nic nas już nie łączy. Dodatkowym bodźcem w tej sprawie była zaproszona( wiza) teściowa, która starannie kierowała cała sprawa. Przez kolejne kilka miesięcy kontakt z moim synem został mi całkowicie ograniczany, a cały wspólnie osiągnięty majątek zniknął wraz z Żona oraz Dzieckiem. Mówiąc dosłownie odbiłem się od drzwi. Gdy przyjechałem na urlop do domu okazało się ze wszyscy zniknęli. Od sąsiadów dowiedziałem się ze został złożony pozew o rozwód a od znajomych otrzymałem informacje gdzie się znajduje moja jak myślałem rodzina.
Obecnie nie mam domu, a o prawa do dziecka muszę walczyć w sadzie. Cały bezczelnie zaplanowany proceder miał podłoże uzyskania Obywatelstwa Polski, jak się okazało nie byłem pierwszym mężem, wcześniejszy kandydat był wykorzystany do celu uzyskania karty pobytu za co otrzymał spora kwotę pieniędzy.
Jak ukarać tak wyrafinowane i postępowanie Rosjanki, której zaufałem wraz z rodzina?
Dodaj komentarz
Zapytaj prawnika
Rzetelna firma
Zapytaj prawnika
11 lat
doświadczeń
99 %
skuteczności
23994
Zrealizowanych
usług